Razzarazem: Wielki błękit

Lipiec 1, 2013

Stany antysymetryczne

Niektórzy wolą chyba termin „Siedziba Błękitnego Zła”, ale zostawmy politykę. Zwłaszcza taką przez wielkie P. W każdym razie na dziedziniec można wejść, pooglądać wystawę oraz narazić się ochroniarzom wsadzając nos wszędzie, gdzie popadnie. Można się także zdziwić, ileż to polskich akcentów jest w Siedzibie. Ale ja nie o tym, nie o tym…

Nie dorobiłem się jeszcze obiektywu szerokokątnego (takiego „mniej niż 18 mm”) i dlatego muszę improwizować. To, że ochrona zareagowała i (kulturalnie!) poprosiła mnie, bym jednak wyszedł z zaułka, w który wlazłem, nie było niczym dziwnym. Ale kilka minut później nie zareagowali, jak położyłem się na płask na dziedzińcu, by strzelić Wielki Błękit. A widzieli na pewno! :D Tu Azjaci robią zdjęcia w tempie karabinu, tutaj wycieczka z Afryki łazi dookoła. Jakaś para objeżdża rowerami dziedziniec. A jeden człek z podejrzanie wyglądającą torbą kładzie się na plecach i lufą celuje w niebo. A jakbym tam rakietę miał? ;) Nierząd…

View original post 41 słów więcej


Sylabusy, czyli konsultacja Trurla

Czerwiec 23, 2013

Caesar non supra grammaticos

Otarłam pot ze spracowanego czoła, zapisałam ostatni sylabus, po czym zatrzasnęły się nieodwołalnie spiżowe wrota USOS-a. Zaprawdę na tej stronie powinie widnieć ostrzegawczy napis:

Bureaucracy illustrationPrzeze mnie droga w miasto utrapienia,

Przeze mnie droga w wiekuiste męki,

Przeze mnie droga w naród zatracenia …

Ty, który wchodzisz, żegnaj się z nadzieją.

Mam takie wrażenie, że kolejne reformy w edukacji uczelnianej prowadzą do wykreowania specjalnej maszyny Trurla na B, której, jak Kosmos Kosmosem, nikt nie dał jeszcze rady. Otóż w jednym z opowiadań Stanisława Lema pt. „Wyprawa piąta, czyli konsultacja Trurla”, konstruktor Trurl przylatuje na planetę Stalookich, który nie mogą pozbyć się Tego Czegoś, co przyleciało, usiadło i ani drgnie. Straszyli To Coś maszynką-straszynką, maszyną-straszyną i maszyniszczem, ale nic nie pomogło. Trurl obiecuje pomoc – skonstruowanie specjalnej maszyny na Be. W tym celu żąda:  „papieru, atramentu, stempelków, pieczątki okrągłej, laku jak maku, piasku, okienek, pluskiewek, łyżeczki cynowej, spodeczka, bo herbata już…

View original post 503 słowa więcej


Przywódcy

Czerwiec 15, 2013

 

Jesienią 2005 naród czekał z nadzieją

i mogli się dogadać jak ludzie przywódcy partii

ale nie! każdy postawił na swoim i rozbili prawicę

i skłócili ludzi o zbliżonych poglądach

i tak szarpią się i walczą do dziś

agresywnie brutalnie i krwawo!

kosztem życia społeczeństwa

i nie chce się żyć w tym kraju…

 

[publikowane w Wirtualne Media / Blog, 2013]

 

 


Odrywanie i spadanie

Czerwiec 13, 2013

 

Bo jak się przylepi do stołka to nie można oderwać

i trzeba zwalić […]

a to więcej hałasu i boleśniejsze niż spadanie…

 

[publikowane w Wirtualne Media / Blog, 2013]

 


Ankieta o najważniejszych problemach

Czerwiec 10, 2013

 

Jarosław Gowin przedstawił najważniejsze problemy życia społecznego i polityki w Polsce w opublikowanej ankiecie, dostępnej dla wszystkich:

 

21 pytań

 

http://polska.newsweek.pl/kazdy-moze-sprawdzic-na-ile-zgadza-sie-z-gowinem,105191,1,1.html

http://www.rp.pl/artykul/10,1018193-25-tysiecy-ankiet-Gowina.html

[publikowane w Wirtualne Media / Blog, 2013]

 


Poseł czy członek partii?

Czerwiec 9, 2013

 

Partia wciąga na listę i ułatwia start w wyborach do parlamentu.

Ale w wyborach głosują ludzie znający kandydata i mający nadzieję, że jako poseł będzie wspierał ich postulaty i działał dla rozwoju ich regionu.

A jeśli władze partii nakazują posłowi co innego?

To musi się zdecydować:

– albo wystąpi z partii i będzie posłem niezależnym,

– albo odda mandat poselski, pozostając posłusznym członkiem partii.

 

[publikowane w Wirtualne Media / Blog, 2013]

 


Rysunek – Pismo – Rysunek. Zataczamy koło?

Czerwiec 6, 2013

Oko na kulturę

Kilka dni temu na blogu poruszyłam kwestię zdjęć umieszczanych na Instagramie i fotografii, która obecnie króluje na portalach społecznościowych. Jednak pod wpisem pojawiły się dwa komentarze (Kajetana i Goldi), które zainspirowały mnie do napisania kilka słów na temat nie zdjęć, ale samego zjawiska, które wydaje się być bardzo niepokojące. Być może jest to wniosek generalizujący, ale trudno nie odnieść wrażenia, że społeczeństwo (czy bardziej cywilizacja) zatacza koło. Wyszliśmy z pisma obrazkowego, by ponownie do niego wracać. I choć trudno nie odmówić zalet stosowania niemal na każdym kroku znaków graficznych, człowiek odzwyczaja się od czytania dłuższych i zarazem wartościowych form literackich.

A wszystko zaczęło się 30 000 lat p.n.e.

Tak, dobrze czytacie. Pierwsze ślady, które świadczą o świadomym opisywaniu świata poprzez symbole i obrazy, datowane są na okres ok. 30 000 lat p.n.e. Wtedy też zaczęła rozwijać się kultura oryniacka, prymitywna i nieporadna, jednak korzystająca już z potęgi rysunku. Kolejne kultury…

View original post 1 455 słów więcej


%d bloggers like this: